Polskie poszukiwania sposobu na ropę
Polskie poszukiwania sposobu na ropę
W Polsce ponad 90 proc. konsumpcji ropy pochodzi z importu. W 2007 r. polskie rafinerie przerobiły 19,8 min ton ropy, a wydobycie w Polsce wyniosło jedynie 704 tys. ton. Udokumentowane złoża w Polsce są bardzo małe - ich wielkość szacuje się na 19,5 min ton. Polska nie ma wpływu na rosnące ceny ropy, co powinno skłaniać do poszukiwania nowych, stabilnych źródeł pozyskiwania tego surowca. Dominujące na polskim rynku spółki zamierzają pozyskiwać własne złoża ropy. Lotos obecnie stara się dywer-syfikować źródła ropy poprzez eksploatację szelfu norweskiego. Spółka za 52,5 min dolarów zakupiła 10 proc. udziałów w koncesjach wydobywczych ze złoża Yme na Morzu Północnym, z którego można wydobyć jeszcze ok. 8 min baryłek (ok. 900 tys. ton). Or-len za kierunek poszukiwań obrał Kazachstan. Przy obecnych cenach rynkowych inwestycje w wydobycie będą bardzo kosztowne. Widać to na przykładzie Lotosu, który deklaruje inwestycje w poszukiwanie i wydobycie ropy na poziomie 5 mld zł do 2012 r.
Wzrosty cen na światowych rynkach mają więc bezpośrednie przełożenie na ceny importowanego surowca. Szczególne znaczenie ma cena surowca pochodzącego z Rosji, skąd pochodzi 95 proc. importu. Szczęśliwie, kilka czynników łagodzi skutki wysokich cen dla polskiej gospodarki. Po pierwsze, udział ropy w ogóle potrzeb energetycznych kraju nie przekracza 20 proc, a kluczowym surowcem jest węgiel. Po drugie, silny kurs złotego wobec dolara istotnie osłabia skutki wzrostu cen ropy, kontrakty na którą rozlicza się w amerykańskiej walucie. Rosnące ceny ropy odczuwalne są przede wszystkim w przemyśle i w transporcie, co bezpośrednio przekłada się na wzrost poziomu wskaźników CPI i PPI. Skutki drogiej ropy zaczynają odczuwać też konsumenci. W czerwcu pojawiły się pierwsze doniesienia o przekroczeniu cen detalicznych na pewne rodzaje benzyny poziomu 5 zł za litr. Przyspieszająca inflacja będzie skłaniać Radę Polityki Pieniężnej do dalszych podwyżek stóp procentowych. To z kolei będzie skutkować spowolnieniem dynamiki rozwoju gospodarczego. Według prognoz Banku Światowego, wzrost PKB w Polsce zwolni z 6,6 proc. w 2007 r. do 5,7 proc. w 2008 r. i 5,1 proc. w 2009 r.
No Comments
Comments RSS
TrackBack Identifier URI
No comments. Be the first.
Leave a comment
You must be logged in to post a comment.